Ariana dla WS | Blogger | X X
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kirsty Moseley. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kirsty Moseley. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 3 kwietnia 2016

#65 ''Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno'' Kirsty Moseley

''Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno'' Kirsty Moseley

Informacje szczegółowe :

wydawnictwo: HarperCollins Polska
tytuł oryginału; The Boy Who Sneaks In My Bedroom Window 
data wydania: 16 marca 2016
tłumaczenie: Magdalena Krysik 
liczba stron: 351
cykl:---



Kilka słów o fabule: 


Amber wiele przeszła w swoim życiu. 8 lat temu chłopiec z na przeciwka wślizgnął się jej sypialni, by ją pocieszyć i od tego czasu dotrzymuje jej towarzystwa każdej nocy. Za dnia zachowuje się jak idiota, ale w nocy jest jej aniołem stróżem. 

Moja opinia:

Gdy zobaczyłam tę okładkę wiedziałam, że muszę, zdobyć i przeczytać tę książkę. Po pierwszych stronach byłam zaskoczona, niestety negatywnie. Historia rozpoczynała się niesamowicie naiwnie. Miałam nadzieje, że to tylko taki początek, lecz większość tej książki była bardzo naiwna i nierealna, wręcz przesłodzona. To taka książka, którą czyta się szybko i przyjemnie. Pomysł na fabułę wydawał mi się niezwykle interesujący, niestety jego realizacja daje wiele do życzenia. Przez większość lektury to główna bohaterka prowadzi narracje, dopiero później dane jest nam poznać również perspektywę Liama, co uznaję za zdecydowany plus. Największym walorem tej książki jest końcówka. Nareszcie zaczyna się coś dziać i tworzy się napięcie. Bohaterowie byli przeciętnie wykreowani, moim zdaniem nie zapadają w pamięci. 
Wciągająca, słodziutka i lekka historia, typowo relaksacyjna. 


Oprawa graficzna:

Ta okładka jest po prostu cudna! Przyciągnęła moją uwagę i przez nią przeczytałam tę książkę. Wyróżnia się i dodaje uroku powieści.


Komu może się spodobać ?

To lekka historia, choć momentami porusza cięższe tematy. Sięgnijcie po nią, jeśli lubicie słodkie romanse.

Cytaty:

 A ty jak masz na imię? - dopytywał. - Nazywa się: "Tknij ją jeszcze raz, a dostaniesz w mordę".

Ocena:


6,5/10

Podsumowanie:
Niezwykle wciągająca historia, która czyta się błyskawicznie. Zapewne nie zapadnie mi w pamięci na długo, ale miło spędziłam czas czytając ją.

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu