''Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno'' Kirsty Moseley
Informacje szczegółowe :
wydawnictwo: HarperCollins Polska
tytuł oryginału; The Boy Who Sneaks In My Bedroom Window
data wydania: 16 marca 2016
tłumaczenie: Magdalena Krysik
liczba stron: 351
cykl:---
Kilka słów o fabule:
Amber wiele przeszła w swoim życiu. 8 lat temu chłopiec z na przeciwka wślizgnął się jej sypialni, by ją pocieszyć i od tego czasu dotrzymuje jej towarzystwa każdej nocy. Za dnia zachowuje się jak idiota, ale w nocy jest jej aniołem stróżem.
Moja opinia:
Gdy zobaczyłam tę okładkę wiedziałam, że muszę, zdobyć i przeczytać tę książkę. Po pierwszych stronach byłam zaskoczona, niestety negatywnie. Historia rozpoczynała się niesamowicie naiwnie. Miałam nadzieje, że to tylko taki początek, lecz większość tej książki była bardzo naiwna i nierealna, wręcz przesłodzona. To taka książka, którą czyta się szybko i przyjemnie. Pomysł na fabułę wydawał mi się niezwykle interesujący, niestety jego realizacja daje wiele do życzenia. Przez większość lektury to główna bohaterka prowadzi narracje, dopiero później dane jest nam poznać również perspektywę Liama, co uznaję za zdecydowany plus. Największym walorem tej książki jest końcówka. Nareszcie zaczyna się coś dziać i tworzy się napięcie. Bohaterowie byli przeciętnie wykreowani, moim zdaniem nie zapadają w pamięci.
Wciągająca, słodziutka i lekka historia, typowo relaksacyjna.
Oprawa graficzna:
Ta okładka jest po prostu cudna! Przyciągnęła moją uwagę i przez nią przeczytałam tę książkę. Wyróżnia się i dodaje uroku powieści.
Komu może się spodobać ?
To lekka historia, choć momentami porusza cięższe tematy. Sięgnijcie po nią, jeśli lubicie słodkie romanse.
Cytaty:
A ty jak masz na imię? - dopytywał. - Nazywa się: "Tknij ją jeszcze raz, a dostaniesz w mordę".
Ocena:
6,5/10
Podsumowanie:
Niezwykle wciągająca historia, która czyta się błyskawicznie. Zapewne nie zapadnie mi w pamięci na długo, ale miło spędziłam czas czytając ją.
Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu
Podsumowanie:
Niezwykle wciągająca historia, która czyta się błyskawicznie. Zapewne nie zapadnie mi w pamięci na długo, ale miło spędziłam czas czytając ją.
Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu


Lubię romanse każdej maści, więc na pewno i tą książkę przeczytam :) Pozdrawiam Pośredniczka
OdpowiedzUsuńPrzed premierą była strasznie nakręcona na tę książkę, ale teraz - kurczę spotykam dość mało pozytywne opinie. Wiem, że przeczytam, ale nie mam ochoty na zawód. Okładka faktycznie jest PRZEŚLICZNA <33
OdpowiedzUsuńMi również okładka bardzo się podoba i strasznie się cieszę, że mam ją już na swojej półce :)
OdpowiedzUsuńWydaje się być interesującą pozycją książkową:)
OdpowiedzUsuńTa okładka jest świetna! Nie ocenia się książki po okładce, ale patrząc na tą, kupiła bym tę książkę!
OdpowiedzUsuńNiestety nie lubię takich naiwnych i przesłodzonych historii, więc jak dla mnie totalnie odpada ;/
zapraszam ;P http://secondlife-books.blogspot.com/
Zdecydowanie lubię słodkie romanse, więc to chyba książka idealna dla mnie. Świetna okładka <3 Mimo, że tak jak piszesz, pewnie rozpoczyna się naiwnie, mi się chyba spodoba, bo czasem lubię sięgać po takie: naiwne historie :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie :)
http://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com/
Spodziewałam się, że będzie to coś lepszego. No ale mimo wszystko i tak przeczytam bo jestem ciekawska :D Słodkie romanse nie są aż takie złe :D Co do okładki - zgadzam się, jest świetna :D To przez okładkę zwróciłam uwagę na tą książkę :)
OdpowiedzUsuńKolejna osoba, która pisze, że książka jest przesłodzona. Ja lubię dramaty i dużo emocji i właśnie tego się po tej powieści spodziewałam. Teraz jednak boje się, że się zanudzę czytając ją. Jednak mimo wszystko na pewno po nią sięgnę, ale jeszcze nie teraz. I masz racje, okładka bardzo przyciąga ;)
OdpowiedzUsuńNie wiem czemu, ale mam ostatnio ochotę na taką przesłodzoną książkę XD I z wielką przyjemnością zabrałabym się za tę ^^ Jestem pewna, że się zauroczę!! Awwww... ja już chcę przeczytać tę powieść!! <3
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :*
ksiazki-mitchelii.blogspot.com
Ostatnio mam już trochę dość naiwnych historyjek, więc raczej po nią nie sięgnę.
OdpowiedzUsuńTylko ja wiem, jak wielkie nadzieje pokładałam w tej książce i jak bardzo pragnęłam ją przeczytać. I co? Rozczarowanie. Gigantyczne i bolesne. Tak, jak napisałaś... naiwna i przesłodzona. Do mdłości.
OdpowiedzUsuńSam fakt, że książka jest nierealna i przesłodzona, raczej mnie do niej nie zachęcił ;)
OdpowiedzUsuńTen tytuł i okładka kompletnie mnie zahipnotyzowały. Nie ma możliwości bym nie przeczytała ''Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno'', nawet pomimo jej wad :)
OdpowiedzUsuńteż miałam ochotę, bo pomysł jest bardzo ciekawy, ale jeśli to lekki romans - to sobie odpuszczę. pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńwyznaniaczytadloholiczki.blogspot.com
Słowa "nierealna" i "przesłodzona" skutecznie mnie zniechęciły :)
OdpowiedzUsuń