Ariana dla WS | Blogger | X X
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lato koloru wiśni. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lato koloru wiśni. Pokaż wszystkie posty

sobota, 5 marca 2016

#62 ''Zima koloru turkusu'' Carina Bartsch

'Zima koloru turkusu'' Carina Bartsch

Informacje szczegółowe :

tłumaczenie: Emilia Kledzik 
tytuł oryginału: Türkisgrüner Winter 
data wydania: 9 października 2015 
liczba stron: 456
cykl: Lato koloru wiśni (tom 2) wydawnictwo: Media Rodzina
cena z okładki: 34,90 zł



Kilka słów o fabule:

Elyas z dnia na dzień zaprzestał kontaktu z Emely. Dziewczyna nie ma pojęcia czemu chłopak nagle odsunął się od niej. Na dodatek tajemniczy Luca z którym korespondowała  również przestał odzywać się do niej. Emely ma mętlik w głowie i nie ma pojęcia co kryje się za tą sytuacją.

Moja opinia:

Po przeczytaniu ,,Lata koloru wiśni'' nie mogłam doczekać się, kiedy sięgnę po kontynuację. Książka skończyła się w takim momencie, że zaprzestanie poznawania dalszych losów głównych bohaterów można by uznać za grzech. Drugi tom tego cyklu zdecydowanie różni się od swojego poprzednika. Zabrakło mi tak dużej ilości humoru, który był największym atutem pierwszej części. Książka była poważniejsza, a główny nacisk postawiono na odczucia i emocje głównych bohaterów. Chociaż niektórych zdarzeń mogliśmy domyśleć się już na wstępie, opowieść niezwykle mnie wciągnęła. Nie zabrakło tu zwrotów akcji i niespodziewanych momentów. Niestety, niektóre sytuacje były niepotrzebnie rozciągnięte w czasie. Największą zaletą książki byli główni bohaterowie, których nie dało się nie lubić. Pochłonęłam tę książkę niesamowicie szybko. Niezwykle podobał mi się piękny koniec. To miła lekka historia idealna na jedno popołudnie.

Oprawa graficzna:

Okładka pierwszej części podobała mnie się bardziej, jak dla mnie ta jest odrobinę gorsza. Za to grzbiet prezentuje się świetnie.

Komu może się spodobać ?


Cykl pani Bartsch napisany został z myślą o młodzieży, warto po niego sięgnąć ze względu na wspaniałych bohaterów i świetny język. Z pewnością po przeczytaniu pierwszego tomu przeczytanie kontynuacji jest rzeczą oczywistą.

Cytaty:

''Masz na mnie wpływ, którego nie umiem opisać słowami. To więcej niż być zakochanym. To coś głębszego, jakbyś była elementem, którego od dawna mi brakowało. Kiedy nie jestem blisko ciebie, czuję pustkę i tylko ty możesz ją wypełnić. Wystarczy, że na ciebie spojrzę, a zapominam o całym świecie.''

''Dopiero kiedy człowiek przeżyje piekło, może docenić piękno nieba.''

''Oczywiście byłam świadoma, że alkohol nie jest rozwiązaniem, ale woda zasadniczo też nim nie była.''

Ocena:

8-/10

Podsumowanie:
Druga część jak i cała seria książek Cariny Bartsch jest godna uwagi. Przyjemna lektura, z którą można spędzić kilka miłych chwil. Choć objętościowo może wydawać się spora, czyta się ją bardzo szybko.

Za książkę dziękuję wydawnictwu 

poniedziałek, 8 lutego 2016

#57 Lato koloru wiśni Carina Bartsch

Lato koloru wiśni Carina Bartsch 

Informacje szczegółowe :

tłumaczenie: Emilia Kledzik 
tytuł oryginału: Kirschroter Sommer 
data wydania:17 czerwca 2015
liczba stron: 496
cykl: Lato koloru wiśni (tom 1)
wydawnictwo: Media Rodzina

Kilka słów o fabule:

Emely, czyli sarkastyczna studentka literaturoznawstwa jest niesamowicie szczęśliwa z powodu przeprowadzki jej najlepszej przyjaciółki. Jej entuzjazm jednak słabnie, gdy dowiaduję się, że dziewczyna ma zamiar zamieszkać ze swoim bratem, do którego Emely chowa głęboką urazę z przeszłości. Niespodziewanie studentka zaczyna dostawać wiadomości od tajemniczego Luki. Jak potoczą się losy dziewczyny?

Moja opinia:


Choć fabuła z pozoru wydaje się banalna i większości zdarzeń możemy się domyślić, ta książka niesamowici mi się spodobała. Sprawką tego byli świetnie wykreowani główni bohaterowie, którzy potrafili rozbawić do łez. Dialogi to niesamowicie, błyskotliwe i przemyślane wypowiedzi. Nigdy nie czytałam tak zabawnej książki. Gdybym miała opisać tę powieść jednym słowem użyłabym przymiotnika sarkastyczna. To jeden z lepszych romansów akademickich jakie czytałam. Nie sądziłam, że ta książka przypadnie mi do gustu, gdyż nie przepadam za takimi historiami, a tu taka miła niespodzianka. Zakończenie pozostawiam bez komentarza, takie sytuacja powinny być niedopuszczalne, powieść urywa się w tak pasjonującym momencie, a ja nie mam kontynuacji. Jak najszybciej muszę ta naprawić. Minusem, do którego mogę się przyczepić to mała ilość akcji. Książka miała prawie 500 stron, a ja przeczytałam ją w jeden dzień, to musi o czymś świadczyć. Reasumując jak najbardziej wam polecam!


Oprawa graficzna:


Moim zdaniem okładka jest w pewien sposób intrygująca, choć nie do końca w moich klimatach. Widnieją na niej twarze głównych bohaterów. Ich wygląda pokrywa się z opisami w książce.


Komu może się spodobać ?

Szukacie niesamowicie zabawnej i lekkiej historii, do poczytania. Ta powieść na pewno was usatysfakcjonuje.



Cytaty:


- Drzwi są tam - wskazał - A może mamy w lodówce ukrytą windę, o której nic nie wiedziałem ?
- Bardzo śmieszne – warknęłam i poczułam, że się rumienię. Powinien wsadzić swoją cholerną głowę do piekarnika i zobaczyć, czy nie ma w nim windy.

- Ale to działa-powiedział pewnym siebie głosem- Lecisz na mnie. -Lecę na ciebie jak zepsuty szybowiec.

''Ludzie dzielili się na tych, którzy potrafili tańczyć, i na tych, których ruchy przypominały raczej atak epilepsji albo pingwina na lodzie.''


Ocena:

8,5/10

Podsumowanie:

Wciągająca i odprężająca powieść, choć moim zdaniem to dopiero początek historii. Nie mogę doczekać się, kiedy sięgnę po kolejny tom i poznam dalszej lody głównych bohaterów.


Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu